Czerwone
drzewo. Na pozór zwykły obrazek, ale jednak nie całkiem. Czemu właśnie ten
obrazek wzbudził we mnie drzemiące dotąd emocje? Oddycham i czuje jak
przechodzą mnie dreszcze po ciele, a żołądek wibruje. Takie uczucie przychodzi
nie często. W odpowiednich chwilach i okolicznościach. Takie uczucie przewyższa
wszystkie inne. To uczucie mistyczne, sprawiające, iż zaczynasz wierzyć we
własne siły i spodziewać się czegoś niezwykłego. Uczucie,
gdy chcesz działać i nie stać na miejscu, bo wiesz, że przyszłość może cię
zaskoczyć i przynieść milion niesamowitych wrażeń, takich jak właśnie to.
Spoglądając na ziemię, pokrytą czerwienią liści myślisz czy ziemia wciąż jest
czarna, czy jednak wsączyła w siebie ten krwawy ekstrakt, i zmieniła swoją
dotychczasową postać. Myślisz też,
czy takie miejsce istnieje? Jeżeli tak, to czy w nim znajdują się moje marzenia? Gdy
nadchodzi to uczucie, odkładasz wszystko na potem. Wszystkie rozterki i smutki
stają się nieistotne, bo wiesz, że nawet, jeżeli jutro powrócisz do obowiązków,
w tę chwilę musisz działać, kierować się sercem a nie rozumem, ponieważ to
uczucie nie szybko powróci. Obrazek, odzwierciedlający porywczość twojej duszy,
jaśniejącej głęboko w czerni, z dnia na dzień nabierającej coraz to
wyraźniejszych kolorów, do tego stopnia, aż będzie tak oślepiająca, że nawet
mrok i ciemność nie będą w stanie zaćmić jej wyrazistości.

No comments:
Post a Comment