Witaj. Kim jestem?
Nikim ważnym. Po prostu nastoletnią dziewczyną, która powoli i niechętnie
wchodzi w dorosłe życie pełne rozterek, problemów i niepewności. Do założenia
tego bloga skłoniła mnie właśnie wielka ilość myśli na ten temat, a także
pragnienie wypowiedzenia się komuś anonimowo. Tak się stało, że tym kimś stałeś
się właśnie ty. Albowiem pisanie pamiętników w te czasy, inspirowane różnymi
nowościami technologicznymi nie jest popularne, postanowiłam zapisać wszystkie
swoje polemiki w wersji internetowej będąc pewna, iż nigdzie nie znikną ani nie
spalą się przy ewentualnym pożarze. Tak więc rozpoczynam ten internetowy dziennik,
w którym będę się obszernie ( mam nadzieję) wypowiadała, a także dzieliła się
tym, co jest dla mnie ważne.
Dzisiaj, o dziwo
doszłam do wniosku, że czasami ludzie, którzy są niewiele starsi ode mnie
wiekowo, wydają się mi wręcz zadziwiająco dorosłymi. Wciąż jeszcze nie
przerosłam to dziecko, któremu wygląda, iż dwadzieścia parę lat to DUŻO.
Chociaż sama nieubłagalnie zbliżam się do tego wieku, nie wyobrażam siebie
obcującej na równi z tymi osobami. Może jestem dziwna, ale teraz myślę, iż mogę
mieć przyjaciół, którzy mają po 25 lat i to będzie się uważało za normalną
rzecz. Facet, który ma 30 lat, będzie mógł spojrzeć na mnie jak na kobietę, a
nie na jak dziecko, którym byłam jeszcze kilka lat temu, a którym czuję się
dotychczas. Możliwie dla niektórych takie rzeczy są normą, lecz nie dla mnie.
Takim, wręcz
dziwnym zeznaniem kończę pierwszy post na tym blogu. Mam nadzieję, że nie
znudziłam cię do śmierci i że możliwie tu powrócisz, a jeżeli nie, to nic
strasznego, bo przede wszystkim prowadzę tego bloga dla siebie)).
~Bye
No comments:
Post a Comment