TuneList - Make your site Live

Sunday, March 2, 2014

2

A więc, kolejny dzień marca! Chyba nie wyjaśniłam tego w poprzednim poście, ale na przeciągu całego tego miesiąca postanowiłam codziennie coś publikować, aby w starości ujrzeć, jak toż te moje studenckie lata wyglądały. 
Przed chwilą postanowiłam, że muszę znaleźć coś, co przynosiłoby mi szczęście w codziennym życiu! Najczęściej jestem szczęśliwa, gdy w ciągu dnia mam jakiś przyjemny cel do osiągnięcia, byłoby to czytanie książki, oglądanie seriali bądź anime.
Właśnie anime! Przypomniałam sobie ile ekscytacji i radości przynosiły mi w czasach szkolnych właśnie te animowane arcydzieła. Więc może czas zacząć ponownie tym się interesować, gdyż zauważam, że mój zapał w stosunku do kraju zachodzącego słońca zaczyna przygasać. 
Nie, nie bij mnie, wciąż szalenie kocham 日本. Ten kraj zostawił w moim sercu ślad, który już nigdy nie zniknie. Lecz tak, jak i każda miłość,  musi być wciąż odnawiana i żywa. Bez napędu miłość nigdy nie pozostanie wieczna.

Od tąd będę się starała czerpać radość z tego co mi jest miłe. Dzisiaj tą radość wzbudziła we mnie właśnie ta piosenka.


Saturday, March 1, 2014

1

No więc jest początek wiosny.Pierwszego marca, cóż za piękna data.
Lecz ja wcale nie czuję radości z tego powodu.Naodwrót czuję swoiste przygnębienie. DLACZEGO? No cóż, jest temu kilka powodów. PO PIERWSZE uświadamiam sobie iż teraz muszę tutaj pozostać na 2 miesiące. NA 2 SRANE MIESIĄCE. Niby to nie jest długo, ale w warunkach, których teraz mieszkam, czekanie jest nader upokorzające. Korzystam z każdej możliwości, aby być czymś zajętą i jak najmniej wracać do nieuniknionej rutyny.
PO DRUGIE. Co raz to myślę o tym, że szybko egzaminy. Jestem szalona, nie? Niby dopiero skonczyła się sesja, a ja już myślę o drugiej. Myślę, że drugie półrocze pójdzie mi o wiele trudniej, ponieważ już teraz nie mam żadnej motywacji do uczenia się.
PO TRZECIE.Chce zobaczyć kota.KOTA?O, tak. Moja rodzina niedawno przygarnęła malutkiego kota. Jest taki słodziutki, że aż płakać mi się chce, że nie mogę jego zobaczyć. Brzmię teraz jak małe rozpieszczone dziecko, ale cóż mogę zrobić, skoro w duszy naprawdę nim jestem. Moje błahostkowe problemy są naprawdę niczym w porównaniu z innymi ludzmi, ale ja NIE JESTEM nimi. Obce są mi ich problemy i tak jak każdy, myślę przede wszystkim o sobie. AH, cóż za jęczydło ze mnie wyrosło.
Sayonara!